Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ból. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 października 2024

Pierwszy pobyt w szpitalu Psychiatrycznym


Pierwszy pobyt w szpitalu, pierwszej nocy nie zasnęłabym i kilka dni byłam osłabiona po zatruciu.
Karolina Kwiatkowska

Poznałam na sali 3 kobiety, które mnie wspierały i po kilku dniach się otworzyłam, dużo płakałam i wielu chwil czy sytuacji nie pamiętałam. Byłam w kiepskim stanie. Kobieta, której oddałam serce i pomogłam nie raz finansowo i materialnie, a także duchowo. Postanowiła być agresywna i mnie dobić, zamiast przywieść mi ubrania, bieliznę i kosmetyki. Atakowała mnie i okradła. Część moich rzeczy wywaliła do śmieci, a część zostawiła sobie. To był cios za ciosem, chciałam umrzeć i płakałam dużo, serce miałam Złamane, ale najgorsza była lekcja, ze słowa z ust człowieka nic nie znaczą, a do tego oddała moje kotki do schroniska i to na drugi dzień, okazała się potworem, narcyzem i bluszczem.
      

czwartek, 4 listopada 2021

Przemoc w szkolę


 Do tego posta przymierzam się od dwóch miesięcy, ponieważ ciężko o tym pisać, ale w końcu się udało. Chce dziś opowiedzieć o tym, jak mnie bito i gnębiono w szkolę. Szkoła była dla mnie koszmarem, byłam tam samotna, wystraszona, inna, wrażliwa i biedna, dlatego byłam łatwym celem do bicia i gnębienia. 

Zaczęło się to już w zerówce, byłam nowa, inna, wrażliwa, nie chciałam się bić, ani dokuczać innym dzieciom, byłam pokojowo nastawiona i nie rozumiałam świata chłopców. 
Był tam chłopak, który był potworem, strasznie zepsuty dzieciak, toksyczny, pełen pogardy, agresji i jadu. W sumie przez całą podstawówkę nie pamiętam, by był chociaż raz pozytywny, by zrobił coś dobrego - nazywał się Łukasz S. 

wtorek, 26 października 2021

Hejty, myśli s..., refleksja i inspiracja

 
Cześć, dziś napiszę o kolejnych doświadczeniach, będąc na HRT. Jak zapewne wie część osób, ostatnio wrócił do mnie stan depresyjny i myśli, by odejść ze świata, ale jak to ja - lubie sobie dowalić nowymi doświadczeniami, gdy uważam, że nic nie tracę, bo mogę odejść z tego świata i odważyłam się na to, na co mnie kilka osób namawiało, na nagrywanie filmików i tak odważyłam się na TikToka.

Oczywiście bałam się i nie byłam pewna tego co robię, ponieważ jestem świadoma, że mam wadę wymowy przez zapchane zatoki, dużą szczękę-żuchwę i krzywy zgryz, mam też duży krzywy nos, bo obrywałam w dzieciństwie, a nikt mi nie pomagał i nie mówił, że trzeba prostować nos, więc tak zostało. Nie jestem cis i przez to jestem narażona na ataki, na wyzwiska i wyśmiewanie się. Nienawidziłam kiedyś kamery i aparatu, zdjęć i filmów z moim udziałem, brzydziłam się tego kim jestem i jak wyglądam. Bardzo cierpiałam, nienawidziłam też swojego głosu i wad genetycznych we mnie, ale chciałam sama sobie dowalić.

Jak wyszło? 

wtorek, 14 września 2021

Czy warto dawać szansę ludziom, którzy wykazali się fałszywością?

 

 Trudne pytanie, szczególnie dla osób wrażliwych i z dobrym sercem, którzy chcą widzieć dobro w ludziach. Do tego będąc transpłciową kobietą, jest się podwójnie narażonym, bo rośnie wrażliwość, naiwność i pragnienie by mieć przyjaciół. 

Ja dopiero teraz się uczę i staram się wyciągać wnioski. Ta historia o której teraz myślę, zaczęła się, jak napisała do mnie pewna kobieta, bo spodobał się jej mój tekst. Zaczęłyśmy rozmawiać, zaprzyjaźniać się, rozmawiać czasami nawet do nocy  i potem zaczęła objawiać się toksycznymi ocenami różnych ludzi. A ja udawałam ślepą i to ignorowałam, potem zaczęła mnie oceniać i wymyślać różne dziwne teorie. Opowiadam o tym, bo jest to ważne i moim zdaniem, uczy wielu rzeczy. 

niedziela, 12 września 2021

Dzieciństwo, wspomnienia, znęcanie się, agresja, transfobia, misgenderowanie, uczucia

Karolina Hirth

 
Widząc zdjęcia z początków mojego życia, nie widzę chłopca, tylko dziewczynkę. Mam wtedy takie ogromne pragnienie przytulić te dziecko, powiedzieć, - kocham Ciebie, jesteś dla mnie cudowną księżniczką, piękną dziewczynką i masz piękne serduszko. Mówiąc to, tulić z czułością i dodając, możesz być sobą kwiatuszku. Takie uczucia budzą moje zdjęcia. Z tamtego dnia - z balu w kostiumach - pamiętam też, że moją uwagę kradły koleżanki, które były w sukienkach, zazdrościłam im i czułam zazdrość, ale musiałam się uśmiech, bo tak mnie nauczono.

środa, 8 września 2021

Żółta wstążka


 Nie wiele osób tak naprawdę potrafi zrozumieć przez co przeszłam i co mam w sercu. Kilka dni temu, przypadkowo zobaczyłam zdjęcie małej dziewczynki w długich włosach, wstążką na górze włosów i zaczęłam płakać, tak mocno, że nic nie widziałam, bo łzy zapełniły mi oczy i spływały dużymi kroplami.

Można pomyśleć, jak taka drobnostka może boleć? i to po 30 latach?

Jednak może i jak tylko pomyślę, o tym jak zazdrościłam, jak cierpiałam i płakałam po nocach, albo w samotności gdzieś na łące, gdzie towarzyszył mi tylko wiatr i zapach trawy. Potem udawany uśmiech, udawane uczucie i udawanie, że wszystko jest w porządku, czuć ból, który niszczy od środka, który wypala i kusi do śmierci.

Jakim cudem udało mi się to przetrwać i żyć? nie mam pojęcia i nie mam pojęcia dlaczego nie umarłam wieku 14 lat.

Cud, że to przetrwałam i jestem gdzie jestem.

piątek, 3 września 2021

Misgendering

 


Misgenderowanie
"Misgenderowanie (ang. misgendering) wedle Słownika Cambridge jest to stosowanie form gramatycznych odmiennych niż tożsamość płciowa danej osoby, które może obejmować zaimki oraz inne słowa odnoszące się do płci. Zazwyczaj nie wynika to z niewiedzy, ale jest przejawem złej woli rozmówcy. W takim wypadku może być kwalifikowane jako zachowanie agresywne lub przemocowe. W 2020 roku Obserwatorium Językowe Uniwersytetu Warszawskiego zarejestrowało hasła: „misgenderować” oraz „zmisgenderować” (czas przeszły), zdefiniowane w słowach: „zwracać się do danej osoby lub mówić o niej używając rodzaju gramatycznego nieodpowiedniego dla tożsamości płciowej tej osoby”.

A jak to wygląda w praktyce?

niedziela, 29 sierpnia 2021

Umarłam i wróciłam wieku 14 lat

Karolina Hirth

 Wieku 14 lat wydarzyły się kolejne ważne wydarzenia, które nie łączyłam za bardzo z tym kim jestem, ale z perspektywy czasu widzę, że ma to duży związek. Żyłam podwójnym życiem, miałam depresje i unikałam ludzi. Walczyłam ze sobą i zaczynałam trochę pojmować świat chłopców, w którym ważna jest agresja i to ona była podstawą do szacunku. Więc chociaż nie chciałam, wchodziłam w bójki i rozróby, grałam swoją rolę, aż nastało pewne wydarzenie. 

czwartek, 26 sierpnia 2021

13 lat i moje przemiany.

Karolina Hirth

 Wiek 13 lat, to był okres mojego dojrzewania dziewczęcego. Dla niektórych ludzi może wydawać się to dziwne, ale dojrzewanie to nie tylko kwestia ciała, ale także mózgu. To był okres, kiedy wiele się zmieniło, jak spostrzeganie siebie i świata. 

Chociaż miałam chłopięce ciało, to czułam się dziewczyną i tak odczuwałam świat. To właśnie w tym okresie zaczęłam dostrzegać różnice nie tylko kulturowe płci, ale także biologiczne. Wcześniej nie zauważyłam, że kobiety mają inną figurę, inny głos. większą pupę, biust i inną energię. Zaczęłam pojmować swój dramat i sytuację w której byłam.

niedziela, 15 sierpnia 2021

Tajemnicze Czasopisma i zdjęcie które bolało.

Karolina Hirth

  Mój ojczym lubił różne czasopisma. Pamiętam, że kupował i czytał, pamiętam też imprezy rodziców, gdzie przy alk i papierosach oglądali obrazki, których nie chcieli nam pokazywać, co ciekawiło i motywowało do sprawdzenia, co takiego ukrywają. 

czwartek, 12 sierpnia 2021

Plaża, hejt i odwaga

Hej, w końcu mi się udało pojechać na plaże i spotkać się z przyjaciółmi. Nie było to łatwe, bo się stresowałam i przekonałam się, że dysforia społeczna nie zniknęła, nadal czuję zazdrość do kobiet cis, nadal czuję się gorsza, brzydsza i winna, że jestem inna. Czułam na sobie wzrok ludzi - czułam, że się wyróżniam i że jeszcze trochę czasu minie, zanim się oswoję ze światem.

czwartek, 29 lipca 2021

Koncerty i moje marzenie

Koncerty i dysforia 

Na początku chce wszystkim podziękować za wsparcie i pomoc na zrzutce, jest przyjemnie, gdy można jeść, nie bojąc się, co będę jeść za tydzień, bez wyrzutów i myślami, a może nie jeść teraz, a może da radę mniej, może więcej wody pić itd... To ogromna ulga, że można jeść bez strachu i wyrzutów sumienia. Także że nie muszę się bać, skąd wezmę na leki i lekarza, bo dzięki Wam mam na receptę i jedzenie, a może nawet na depilację twarzy starczy :) Zatem dziękuje, szczególnie za każde wsparcie finansowe, jesteście kochani :)

poniedziałek, 26 lipca 2021

Czym dla mnie jest kolor różowe?

Karolina Hirth

Powstaje pytanie, czemu róż, czy jakaś historia za tym stoi? 

     Otóż tak, gdy byłam mała i miałam masę złych doświadczeń, przez co tłumiłam i ukrywałam jaka jestem, to następnie było wyparcie tego kim jestem i kolor różowy był takim właśnie symbolem wyparcia. Bardzo go lubiłam, ale wiedząc, że mi nie wolno, pokazywałam jak bardzo go nie lubię i jak go unikam. Bałam się, że powiążą mnie z nim, a potem matka mnie porzuci w jakimś mieście, czy będzie się mnie wstydzić i brzydzić. Tego nie chciałam, więc starałam się być grzeczna. 

niedziela, 25 lipca 2021

Za stodołą


 Było takie miejsce, gdzie uciekałam płakać. Musiałam cały dom obiec, przejść 2 podwórka, by znaleźć się za stodołą, gdzie była polna ścieżka prowadząca na łąki, pola i las. Płakałam za stodołą, albo uciekałam na tą ścieżkę, siadałam w trawie i płakałam. 

sobota, 17 lipca 2021

Problemy w sporcie

 Kiedyś miałam trudności w sporcie 

 

Karolina Hirth

 Dziś wracają do mnie wspomnienia i widzę pewne rzeczy inaczej - z dystansem. Nadal nie mam pewności, czy widzę je dobrze, czy może to gra wyobraźni. Ale faktem jest, że chodź byłam wysportowana, zwinna i energiczna, to miałam problemy w sporcie, grając w piłkę, koszykówkę i inne dyscypliny.  

środa, 14 lipca 2021

Pożegnanie z moim synkiem

 Trudne słowa, pisałam je wyjąc - Pożegnanie z synkiem 

Smutne i cieżkie to chwilę, gdy syn zaginie, a serce rozpada się na kawałki. Gdzie siła kruszeje, dając miejsce dla bólu, płaczu i żalu.


sobota, 10 lipca 2021

Koszmar, którego nie zapomnę

 

Koszmar, którego nie zapomnę i który zmienił moje życie.


  Wieku 8lat zaczęłam pojmować sytuacje i siebie, było to dość przerażające, zaczęło do mnie docierać, że mam, czego się bać, że coś zemną nie tak. To spowodowało, moje nowe przerażające sny. A było to tak…

Śniło się mi, że jestem z mamą w mieście, na przystanku autobusowym, robił się wieczór. Autobus podjeżdża, ona mnie popycha, przewracam się i patrzę na nią. Wsiada odwracając się i patrząc z nienawiścią (Pamiętam te spojrzenie, które mnie przerażało i słowa wypowiadane z ust mamy)
Mówiła… - nienawidzę ciebie, brzydzę się tobą, nie chce cię znać, nie jesteś moim dzieckiem… (ja przerażona patrzałam i mówiłam, mamo, dlaczego?)

Lata dzieciństwa wieku 4-7 lat

 Lata dzieciństwa wieku 4-7 lat

Dziwne, co się pamięta z dzieciństwa, pamiętam, jak miałam z 5 lat, moją młodszą siostrę, jej żółte wstążki, brązowe włosy, żółta sukienka i spinki motylki z koralikami. 

Karolina Hirth

Pamiętam jak płakała, to ją przytulali, jak ja płakałam, to mi mówili, chłopcy nie płaczą, tak nie wolno. Ją brano kolana i wszyscy się nią cieszyli, ja z boku i patrzałam ze złością, zazdrością. (byłam przez to wredna dla niej i rodziców, pamiętam tamtą gorycz i smutek)

Często słyszałam, tak robią chłopcy, tak dziewczynki, tego nie wolno, tak chłopcy nie robią, tacy nie są.

Pierwszy pobyt w szpitalu Psychiatrycznym Pierwszy pobyt w szpitalu, pierwszej nocy nie zasnęłabym i kilka dni byłam osłabiona po zatruci...